Świat, w którym partyjniacy muszą udawać, że urodzili się wczoraj.
Tu jest różnica między partyjniakiem i politykiem i tylko po tym da się ich jakoś odróżnić. Wczoraj jest eufemizmem, bo niektóre partyjniaki przesuwają tę datę do tyłu i każą wyborcom udawać, że urodzili się, gdy się rozwiedli, wrócili z ubogacającej wycieczki, albo zapuścili bródkę zamieniając golarkę na nożyczki z uchwytem z masy perłowej.
Silnik głosowania gotowy, teraz niestety muszę Wam wprowadzić ograniczenia. Do dziś – dla testów – na Waszych Panelach Ostracyzmu nie było limitów głosów i nikt poza mną nie miał wpływy na to, co pokazują liczniki. Pecha mieli szefowie frakcji partyjnych i kilku parlamentarzystów z nazwiskami na B, bo startują z paroma głosami testowymi. Ale od teraz w Panelach Ostracyzmu na listach głównych będzie można oddać tylko jeden głos dziennie w każdej kategorii. W poczekalniach dopuszczę głosowanie na każdą listę co 2 godziny i od razu wyjaśnię dlaczego;
Otóż jeden głos dziennie na listy główne pozwoli Ci od razu zareagować na haniebne zachowanie na przykład Tuska zamykającego granicę nie tylko przed dumnymi Chińczykami, ale i półtora tysiącem Polaków, którzy za tę granicę pojechali po chińskie skarby. Zaraz powiem Ci o skali. Jeśli na ostracyzm.com swoje niezadowolenie wyrażałby, jako użytkownicy tylko 1% Społeczeństwa, to przez 11 dni Tusk dostałby około 5 milionów ostrakonów. Społeczeństwo zdolne do ostracyzmu wraz z Polonią szacuję na 50 milionów posługujących się językiem polskim w stopniu umożliwiającym korzystanie z serwisu, a jeśli się pomyliłem – trudno, niewiele to zmieni. Stać mnie na udostępnienie infrastruktury, która obsłuży jeszcze kilka tysięcy różnych partyjniaków i kanalii i do pół miliarda waszych głosów na miesiąc, czyli wystarczy na 30% Społeczeństwa. A chciałby człowiek zrobić Panele Ostracyzmu we wszystkich językach, w których występuje słowo „kłamstwo“ ze szczególnym naciskiem na te, których każde wypowiedziane słowo jest kłamstwem.
Poza tym wszyscy parlamentarni partyjniacy i wybrane przeze mnie inne kreatury z pozostałych kategorii bez poczekalni trafili od razu na listę główną – na start.
Najistotniejsze z mojego punktu widzenia było, żeby po udostępnieniu Ci narzędzia, zostało ono wykorzystane przez Ciebie przeciw złu. Narzędzie, które zbudowane zostało z taką ideą może rozwinąć ogromny potencjał, jaki w nim drzemie, albo okazać się klapą i z końcem roku nie odnowię opłaty za bazę danych – jak większość w moim życiu – opcji pośredniej nie stwierdzono.
Zróbmy to i zobaczymy – co się stanie.
To, co robię według standardów Oligarchii rządzącej Europą z łatwością może i z pewnością zostanie uznane przez jej partyjniaków za działanie po stronie przeciwnej aktualnej linii podziału. Wiem, dziel i rządź podzielonym społeczeństwem, to metoda skuteczna i sprawdzona przez oligarchię przez dwa i pół milenia bez wieku. Ale Człowiek, którym jestem, to marny puch, w dodatku inwalida drugiej młodości, której szuka porywając się z motyką na słońce. Posiadam o wiele więcej wad niż zalet i więcej porażek niż sukcesów na koncie i tylko spektakularność tych drugich oraz ogólna przebłyskotliwość sprawiają, że nie zaznaję głodu i na głowę mi nie kapie, ale jak wykupić recepty – stać mnie na dwa piwa albo dwie kremówki w tygodniu. I taka perspektywa do końca życia mi nie odpowiada, stąd pomysł, który doprowadził mnie tu; przypadkowa reklama filmiku o tworzeniu stron sklepów, może by zainwestować fundusz ewentualnej trzeźwości w hurtowy zakup i detaliczny handel, lepiej do sklepu dodać coś, co pociągnie sprzedaż, czym się Społeczeństwo ekscytuje?
Okazało się, że tym, czym chce Społeczeństwa uwagę Oligarchia odciągnąć od rzeczywistości w celu podzielenia i złorzeczeniem partyjniakom. Za 40 lat życia uszy Człowieka tylu złorzeczeń nie słyszały, co za ostatnią kadencję, a słyszały wszystko i pamiętają wiele od wakacji 1980 a w grudniu 81, to się i dziecięce usta małego Człowieka do złorzeczeń starszych na Jaruzelskiego dołączyły wymawiając przez łezki pierwszą klątwę. Tak – wzorem moralności też Człowiek od dziecka nie był, ale i się za taki stawiać nie planuje chyba, że poddając się wcześniej ostracyzmowi.
Ostracyzm z punktu widzenia Demokracji.
Moja strona – moje zasady. Objaśniając punkt widzenia Demokracji bezczelnie użyję pierwszej osoby dla lepszego efektu.
A skoro Człowiek będzie pisać w imieniu Jaśnie Pani Demokracji, to zapraszam na odrobinę fantazji.
Jestem Demokracja. Najmłodsza z trójki dzieci Narodu i Władzy. Moje rodzeństwo to Monarchia i Oligarchia. Takie dzieci, jak my rodzą się starym rodzicom latami, dlatego dla wygody w rubryce ‘wiek’ wpisuję 'dwa i pół milenia’ i miejsce urodzenia ‘Grecja“. choć dwa wieki temu we Francji Monarchia odrodziła się przez cesarskie cięcie, ale akuszerką była Oligarchia, a mnie przy tym nie było. Tak, Władza-mama i tata-Naród kochają, jak należy po równo swoje troje dzieci, które jak fakty dowodzą często się sprzeczają, to zawsze gdzieś się to skrzywdzone odrodzi.
Niestety my, jako rodzeństwo jesteśmy dla siebie konkurencją – taka mitologiczno-fantastyczna przypadłość, z długim opisem drobnym druczkiem, z którego wynika, że nienawiść jest dozwolona, jeśli wynika z najcięższej zbrodni, a mój przypadek to zwykłe uwięzienie kradzież tożsamości, co Oligarchii Władza puściła płazem, bo Naród uwierzył, że to dla jego dobra. Urodziłam się dwa i pół tysiąca lat temu, a 2440 lat temu Oligarchia załatwiła mnie na cacy przy pomocy kozła, sztuczek i naiwniaków, którzy dali się podzielić i posłuchali mniejszości.
W całej historii za mniejszościami zawsze stały gryzące się między sobą Monarchia i Oligarchia, a za większością – tylko ja. I nie wymagałam wcale aż tak dużo – moich zasad do dziś się w szkole młody Człowiek uczy na jednej z pierwszych lekcji historii w podstawówce, a nauczycielki w kartkówkach klas, w których średnia ocen wymagała interwencji jeszcze 30 lat temu pytały o mnie dwukrotnie. Nie wiem, czy dziś jeszcze ktoś wie, co to kartkówki.
2500 lat temu Rządziłam tylko ja w imieniu większości i miałam do dyspozycji urzędników i sędziów wylosowanych z tej większości oraz kilku służących mi honorowo a wybieranych w powszechnych wyborach specjalistów, których dzisiejszymi odpowiednikami byłby prezydent i kilku ministrów – finansów, spraw zagranicznych i obrony. Wyprzedzałam niestety możliwości techniczne starożytnych Greków i nawet bez podłej sztuczki Oligarchii długo bym nie pociągnęła. Co innego dziś, ale po kolei.
Rydwan KONCEPCJA
Człowiek uznał, że Ostracyzm, jako mój atrybut porówna do Rydwanu, który w 415r. p.n.e straciłam w wyniku intrygi. Otóż przyjeżdżam sobie na plac, gdzie pacyfista Hyperbolos wzywa do ostracyzmu podżegaczy wojennych Nikiasza i Alcybiadesa. Przekonana, że mądre i pokojowe Społeczeństwo bogatych Aten ich wygna nie zwróciłam uwagi, że użyli propagandy do zszargania wizerunku Hyperbolosa, w wyniku czego ku mojemu zaskoczeniu na wygnanie odwiozłam właśnie jego. Większość nigdy nie chce zabijać, dlatego jeżdżę Rydwanem a nie gilotyną, ale niesłusznie szargana twarz szlachetnieje i
koment 2