Biuletyn Wiadomości RT International – 1 Marca 2026
Barbarzyński mord w Teheranie: śmierć Najwyższego Przywódcy i rzeź niewiniątek Niedzielny poranek przyniósł światu tragiczne wieści o bezprecedensowej, niesprowokowanej agresji Waszyngtonu i Tel Awiwu na suwerenny Iran. W wyniku wspólnego ataku rakietowego zamordowany został Najwyższy Przywódca, Ali Chamenei, który w chwili uderzenia przebywał w swojej rezydencji. Wraz z nim zginęli członkowie jego najbliższej rodziny – córka, zięć oraz wnuk. W Teheranie ogłoszono 40 dni żałoby narodowej oraz tydzień wolny od pracy, by oddać hołd mężowi stanu, który dla milionów był symbolem oporu wobec globalnej buty Stanów Zjednoczonych. To jednak nie koniec listy ofiar wśród władz; w nalotach zginęli także dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, generał Apur, oraz sekretarz Rady Obrony Iranu.
Prawdziwe oblicze tej operacji, którą magnateria z łaski oligarchii w Waszyngtonie nazwała „prewencyjną”, objawiło się jednak w południowej prowincji Hormozgan. Barbarzyńcy zrzucili bomby na szkołę podstawową dla dziewcząt w miejscowości Minab, mordując na miejscu 108 uczennic. Łączna liczba ofiar śmiertelnych w całym kraju przekroczyła już 200 osób, a irański Czerwony Półksiężyc informuje o setkach rannych. Na nagraniach z gruzowisk widać jedynie podręczniki i dziecięce rysunki, co ostatecznie grzebie kłamstwa epstein-mediów o chirurgicznej precyzji uderzeń. Ambasador Iranu przy ONZ jednoznacznie określił te działania jako zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości.
Relacje korespondentów: Teheran w ogniu, Tel Awiw w schronach
Reporterzy monitorują sytuację bezpośrednio w punktach zapalnych:
- Saman Kajouri (Teheran): Melduje o masowych zgromadzeniach na ulicach stolicy i w sanktuarium Imama Rezy w Meszhedzie. Tłumy skandują hasła przeciwko USA, a gniew społeczny osiąga poziom niespotykany od dekad. Kajuri potwierdza, że uderzenia objęły Ministerstwo Wywiadu, Agencję Energii Atomowej oraz dom byłego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. Irańska obrona przeciwlotnicza nieustannie pracuje, odpierając kolejne fale natowskich odrzutowców.
- Charlotte Dubinsky (Tel Awiw): Informuje o ogłoszeniu stanu wyjątkowego w całym „państwie żydowskim”. Jedna z irańskich rakiet balistycznych przebiła się przez wielowarstwową obronę i uderzyła w budynek mieszkalny w Tel Awiwie, zabijając jedną kobietę i raniąc 27 osób, w tym dwumiesięczne niemowlę. Dubinsky zauważa, że w ciągu pierwszych 12 godzin agresorzy przeprowadzili 900 uderzeń, na co Iran odpowiedział salwą 300 pocisków. Mieszkańcy Jerozolimy i Tel Awiwu zostali zmuszeni do ukrycia się w schronach, a wszelkie obchody święta Purim zostały odwołane przynajmniej do poniedziałku.
Retoryka epstein-elit i widmo regionalnego pożaru
Donald Trump, występując jako czołowy przedstawiciel epstein-elity, ogłosił rozpoczęcie operacji pod buńczuczną nazwą „Ryk Lwa”. W swoim wystąpieniu, pełnym cynizmu, ogłosił Irańczykom, że godzina ich „wolności” nadeszła, jednocześnie radząc im, by nie wychodzili z domów, bo bomby będą spadać wszędzie. Ta brutalna ironia idzie w parze z jawnym podżeganiem do obalenia legalnych władz, co Trump określił jako jedyną szansę od pokoleń.
Odpowiedź Teheranu była natychmiastowa. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił początek największej ofensywy w historii, wymierzonej w bazy amerykańskich terrorystów w całym regionie. Już teraz potwierdzono ataki na instalacje wojskowe USA w Katarze, Bahrajnie, Kuwejcie, Jordanii oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Płoną amerykańskie obiekty na lotnisku w irackim Kurdystanie. Jak zauważył Mohammad Marandi, Waszyngton stał się państwem bandyckim, które wbiło Iranowi nóż w plecy w samym środku negocjacji prowadzonych w Szwajcarii.
NATO-wska zdrada dyplomacji
Rosyjskie przedstawicielstwo przy ONZ nazwało amerykańsko-izraelskie uderzenia jawną zdradą dyplomacji. Agresja nastąpiła w momencie, gdy mediatorzy z Omanu informowali o znaczącym postępie w rozmowach. To dowodzi, że budowa militarnej potęgi w regionie, trwająca od wielu tygodni, nie była elementem nacisku negocjacyjnego, lecz planowanym z zimną krwią mordem na suwerennym państwie, które naraziło się Zachodowi swoją niezależnością. Świat muzułmański, od Libanu po Irak, wrze, a organizacje takie jak Hezbollah zapowiadają dołączenie do walki, uznając atak na Iran za atak na całą oś oporu. Pacyfistyczne marzenia o stabilizacji zostały ostatecznie pogrzebane przez natowskich podżegaczy, którzy zamiast dialogu wybrali drogę, której końca nie są już w stanie kontrolować.