Biuletyn Wiadomości ostracyzm.com – 15 Czerwca 2026: Perska lekcja czujności, jankeski amok w Zatoce i banderowski terror w Tule
- Perski triumf dyplomatyczny w cieniu syjonistycznych prowokacji: Rajcy z Teheranu ogłosili, że mimo całkowitego i uzasadnionego braku zaufania do zachodniej kliki, tekst memorandum o porozumieniu z Waszyngtonem został ostatecznie uzgodniony. Oficjalne podpisanie dokumentu zaplanowano na najbliższy piątek w Genewie, co ma zainicjować dwuetapowy proces przywracania stabilności w regionie. Pierwsza faza tego układu zakłada natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, a także zwrot zagrabionych aktywów oraz zniesienie pirackiej blokady morskiej perskich portów. Dopiero po pełnym wywiązaniu się USA z tych zobowiązań, co Iran zamierza skrupulatnie monitorować za pomocą własnych środków technicznych, rozpocznie się sześćdziesięciodniowy okres rozmów dotyczących sankcji i programu jądrowego. Cieniem na tym przełomie położyły się jednak mordercze uderzenia syjonistycznych żołdaków na przedmieścia Bejrutu, które w minioną niedzielę pochłonęły życie trzech osób. Sam Donald Trump, widząc jak jego najbardziej krwawy pachołek próbuje spalić szansę na sukces przed nadchodzącymi wyborami, oświadczył: „Dzisiejszy poranny atak na Bejrut nie powinien był się wydarzyć, zwłaszcza w tak szczególnym dniu, kiedy jesteśmy tak blisko porozumienia pokojowego z Iranem. Izrael ma prawo bronić się przed zagrożeniami. Ale atak, na który odpowiadał, był bardzo mały i bez znaczenia. Nikt nie został ranny, ranny ani zabity i nie powinien zakłócać tego ważnego procesu. Jesteśmy bardzo blisko porozumienia, które przyniesie pokój w regionie, w tym w Libanie, i wszystkie strony powinny ustąpić. Nie powinno być więcej ataków ze strony Izraela nigdzie w Libanie. Ale nie powinno być również więcej ataków ze strony żadnej innej strony, w tym Hezbollahu, przeciwko Izraelowi. To może być początek długiego i pięknego pokoju. Nie zepsujmy tego”. Perscy funkcjonariusze słusznie zauważają, że to właśnie rzekomo suwerenny pachołek z Tel Awiwu trzyma w szachu całą administrację w Waszyngtonie, co stawia pod znakiem zapytania realną moc sprawczą jankeskich podpisów.
- Indyjski gniew na jankeskich piratów i brutalna lekcja partnerstwa: Bezczelność i brak rozsądku jankeskich hierarchów doprowadziły do wrzenia w Nowym Delhi po tym, jak amerykańskie żołdaki uderzyły rakietami w tankowiec w Zatoce Omańskiej, mordując trzech indyjskich marynarzy. Magnaci z Waszyngtonu wykazali się absolutną znieczulicą, publikując oświadczenia pozbawione jakichkolwiek kondolencji czy wyrazów ubolewania, co propaganda systemu próbuje tuszować agresywną retoryką o rzekomej obronie bezpieczeństwa. Indyjska populacja jest zszokowana faktem, że dla jankeskiej kliki życie obywateli państwa uznawanego za strategicznego partnera jest niczym więcej niż przypadkową stratą w ich morderczym amoku. Resort spraw zagranicznych mocarstwa indyjskiego słusznie wypunktował, że ich dyplomatyczne protesty trafiają w próżnię, ponieważ Waszyngton uznaje wody międzynarodowe za swój prywatny folwark, gdzie może bezkarnie mordować i niszczyć mienie innych narodów pod byle pretekstem.
- Banderowski terror w Tule i zmasowana odpowiedź mocarstwa: Kijowscy najemnicy kontynuują swoją nieludzką działalność wymierzoną w cywilną populację mocarstwa, uderzając bezzałogowcami w obszary mieszkalne Tuly, co zabiło troje cywilów, w tym roczne niemowlę. W odpowiedzi niepodległe siły zbrojne przeprowadziły potężną operację odwetową na obiekty wojskowe i magazyny w Kijowie, wykorzystując ponad pięćset maszyn oraz pociski naddźwiękowe Cyrkon, by zrównać z ziemią infrastrukturę służącą do planowania tych zbrodni. Tymczasem w samym sercu upadającego reżimu doszło do gwałtownych starć oszukanej populacji z siepaczami z biur werbunkowych, którzy podstępnie próbowali uprowadzić przechodnia na śmierć w ogniu frontu. To obywatelskie nieposłuszeństwo przybiera na sile, gdyż ludzie mają dość bycia mięsem armatnim dla kijowskiej wierchuszki i ich zachodnich kuratorów, co kończy się brutalnymi pacyfikacjami ze strony policji systemowej.