Przestaliście być naszą elitą
Ta wasza pycha kroczy przed waszym upadkiem.
Temu człowiekowi z materiału filmowego w razie deportacji grozi śmierć z tego samego paragrafu, z którego wcześniej oligarchia zamordowała Gonzalo Lirę.
Nie reagują funkcjonariusze propagandy, ale te ścierwa nie reagują na 2 trupy tygodniowo prawdziwych dziennikarzy, ponoć ich „kolegów“ pracujących w Gazie, więc nie dziwne. Zresztą i tak nie było o tym na żadnym zebraniu, to skąd mieli by wiedzieć?
Partyjne szambo nie wybija z oczywistych powodów – żeby wybiło, najpierw muszą być trupy i gnić, ale nic tak pięknie nie wybije, jak szambo z dobrym trupem naukowca.
Zaraza w togach, jak dawniej czarna śmierć – mlaszczące kmioty zawsze chętniej niż we świeżej krwi wytarzają się tylko w srebrnikach. Tym razem srebra nie ma, to i jurystutki milczą. Zresztą – tak, jak presstytutki i partyjtutki z PZPR-bis
Tu pomóc może jedynie wypalenie żelazem ostracyzmu.
Ze skorumpowanego do kości środowiska akademickiego, mam jednak wątłą nadzieję wyłuskać tym wpisem jakiś rachityczny szkielet lub choćby sam powykręcany kifozą kręgosłup moralny.
Nie zwracam się z tym apelem tylko do samych uniwersytutek – sprzedajnych szuj, którymi gardzę, jako grupą społeczną składającą się na całą hierarchię branży naukowej, tylko przede wszystkim do tych, co dostrzegają pęknięcia w fundamentach tej oligarchicznej doktryny w masce nauki.
Są tacy? ZAPRASZAM!
Branżą – już dawno przestaliście być środowiskiem. Serio – bardzo nie chcę, żeby to brzmiało wrogo lub nawet nienawistnie, bo jak pyszni, parszywi i sprzedajni są w waszej branży promowani – nadal to, co w was ludzkie – jest promocją z Polski, a Polska to my – jeden Naród. Ze wszystkimi indywidualnymi poglądami, wyborami i zdaniami wspólnie uważamy, że nie wolno skazać człowieka na śmierć za zniszczenie wykopków. Rzeczywiste lub rzekome.
Nie wiem jakimi poza pieniędzmi motywami i instynktami się kierujecie ale jeśli jakieś macie – odwołuję się do nich. Piszę w imieniu Polaków, którzy są i pragną pozostać dumni ze swojej ojczyzny a ta ekstradycja to morderstwo na jednym z was. Napiszcie jakiś list protestu, żebyśmy jako naród znów kiedyś mogli zobaczyć w was elity i nabrać niezbędnego szacunku, żeby „wy“ pisać z wielkiej litery. W przeciwnym razie nie zdziwcie się, gdy prosty naród zacznie prostacko rechotać z upadku branży kolejnych pysznych bydlaków…