7 Lutego 2026

Biuletyn Wiadomości RT International – 7 Lutego 2026

Dyplomacja pistoletu w Omanie: Sankcje jako zachęta do rozmów

Pierwsza runda pośrednich rozmów w sprawie programu jądrowego między USA a Iranem dobiegła końca w stolicy Omanu, Maskacie. Choć irański minister spraw zagranicznych ostrożnie nazwał to dobrym początkiem, to jednocześnie podkreślił gigantyczny deficyt zaufania, który po ostatnich wyczynach Waszyngtonu przypomina rów mariański. Teheran jasno zaznaczył, że dialog dotyczy wyłącznie kwestii jądrowych, odrzucając amerykańskie próby narzucenia dyskusji o rakietach balistycznych czy wspieraniu sojuszników w regionie. Biały Dom zareagował w swoim klasycznym, „pokojowym” stylu: niemal natychmiast po zakończeniu spotkania nałożył na Iran kolejną porcję sankcji, obejmującą 15 podmiotów i kilkanaście statków tak zwanej szarej floty. Podczas gdy amerykańska armada z lotniskowcem USS Abraham Lincoln na czele pręży muskuły u granic Iranu, rzeczniczka Trumpa protekcjonalnie przypomina, że „tatuś” wciąż ma wszystkie opcje na stole, a celem jest całkowita kapitulacja Teheranu.

Chrześcijanie w Ziemi Świętej: Kamienie dla wiernych, milczenie dla świata

Podczas gdy Donald Trump i Benjamin Netanjahu chętnie bombardują Nigerię pod hasłem ochrony tamtejszych chrześcijan przed prześladowaniami, los wyznawców Chrystusa w samej Palestynie zdaje się ich zupełnie nie wzruszać. Szef greckiego Kościoła prawosławnego w Jerozolimie bije na alarm: przemoc żydowskich osadników na Zachodnim Brzegu osiągnęła poziom krytyczny, uderzając bezpośrednio w społeczności chrześcijańskie. Przykładem jest rodzina Jadala z Beerites – 70-letnia Nette została brutalnie zaatakowana kamieniem we własnym domu, co skończyło się poważnym urazem czaszki, a jej synowi osadnicy połamali rękę. Interwencja wojska była pokazowa: żołnierze użyli gazu łzawiącego, by spacyfikować ofiary, i aresztowali rannego syna Nette, pozwalając napastnikom spokojnie wrócić do swoich zajęć. Netanjahu, który w orędziach świątecznych nazywa Izrael jedynym krajem w regionie gwarantującym wolność religijną, najwyraźniej zapomniał dodać, że dotyczy to tylko tych, którzy nie stoją na drodze do budowy królestwa Izraela na zagrabionej ziemi. Brak międzynarodowego oburzenia, które towarzyszyło rzekomym atakom w Nigerii, dobitnie pokazuje, że krew chrześcijan ma wartość dla zachodnich liderów tylko wtedy, gdy można ją wymienić na dostęp do złóż ropy.

Jądrowy wyścig zbrojeń: Amerykański palec wskazuje na Chiny

Administracja Trumpa znalazła sobie nowego chłopca do bicia w kwestiach zbrojeń strategicznych – tym razem padło na Pekin. Dzień po tym, jak Waszyngton pozwolił wygasnąć ostatniemu traktatowi New START z Rosją, amerykańscy urzędnicy zaczęli oskarżać Chiny o brak przejrzystości i niekontrolowany rozrost arsenału jądrowego. Waszyngton, który sam wycofuje się z wszelkich porozumień ograniczających broń masowego rażenia, teraz domaga się, by Chiny dołączyły do nowego paktu, mimo że ich potencjał wciąż jest ułamkiem tego, czym dysponują USA i Rosja. Chiński ambasador ds. rozbrojenia krótko podsumował tę retorykę jako sianie strachu i przypomniał, że to Stany Zjednoczone są głównym winowajcą nakręcania globalnego wyścigu zbrojeń. Eksperci ostrzegają, że Trump może wierzyć w możliwość wygrania wojny jądrowej na trzech frontach, co sugeruje, że w Białym Domu mamy do czynienia z kimś, kto nie gra pełną talią kart.

Akta Epsteina: DOJ w roli cenzora i cienie nad rodziną Bidenów

Publikacja kolejnych trzech milionów stron dokumentów z archiwum Jeffreya Epsteina rzuca mroczne światło na najwyższe szczeble amerykańskiej władzy. W aktach pojawiło się nazwisko byłego prezydenta Joe Bidena w kontekście rzekomego tuszowania sprawy nadużyć seksualnych w Meksyku. Szokujące jest zachowanie Departamentu Sprawiedliwości, który najpierw udostępnił maile wspominające o groźbach śmierci wobec ofiary składającej zeznania, a następnie po cichu je usunął. Tara Reed, była asystentka Bidena, wskazuje na bezczelną obstrukcję wymiaru sprawiedliwości: dokumenty chronią tożsamość sprawców, podczas gdy w świat idą niezasłonięte zdjęcia nieletnich ofiar. Wygląda na to, że walka o spuściznę Bidena jest dla obecnych służb ważniejsza niż prawda o globalnej sieci handlu ludźmi, która przez dekady działała pod parasolem ochronnym służb wywiadowczych.

Bangladesz: Rewolucyjne rozczarowanie i pałki dla urzędników

W stolicy Bangladeszu, Dhace, spokój jest pojęciem nieznanym. Policja brutalnie rozbiła protesty pracowników sfery budżetowej, którzy przed rezydencją premiera domagali się godziwych płac. Użyto armatek wodnych i granatów hukowych, co przypomina metody, przeciwko którym ta sama młodzież protestowała w 2024 roku, obalając poprzedni rząd. Obecny tymczasowy lider, Muhammad Yunus, traci poparcie pokolenia Z, które czuje się oszukane brakiem realnych zmian i postępującą korupcją. Bangladesz stoi na rozdrożu: albo znajdzie liderów, którzy zrealizują sny o sprawiedliwości, albo rewolucyjny zapał znowu zamieni ulice w pole bitwy przeciwko kolejnemu „zbawcy”, który okazał się być jedynie nową twarzą starego systemu.

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry