Biuletyn Wiadomości RT International – 6 Marca 2026
Siódmy dzień wojny i rozlanie się pożaru na Liban
Otwarta agresja waszyngtońskiej oligarchii i „izraelskich” barbarzyńców na Iran wkroczyła w siódmą dobę, a bilans ofiar śmiertelnych przekroczył już tragiczny próg tysiąca osób. Front wojenny oficjalnie objął Liban, gdzie „izraelskie” lotnictwo nasiliło bombardowania Bejrutu, mordując w samej stolicy co najmniej sto osób od początku tygodnia. Przedstawiciele syjonistycznej magnaterii z łaski oligarchii, w tym minister finansów Smotricz, otwarcie grożą, że libańska dzielnica Dahia zostanie obrócona w ruinę i będzie wyglądać jak Khan Younis w Gazie. Masowa mobilizacja stu tysięcy rezerwistów oraz ruch ciężkiego sprzętu w stronę granicy z Libanem świadczą o tym, że inwazja lądowa jest już w toku, a NATO-wscy podwykonawcy realizują w ten sposób obłąkańczą wizję wielkiego „izraela”.
Nuklearna zmiana ustroju bez masek
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, zauważa, że Waszyngton ostatecznie zrzucił maskę, porzucając pozory dbałości o prawo międzynarodowe na rzecz brutalnej i nielegalnej próby zmiany ustroju w suwerennym państwie. Donald Trump, zamiast obiecanego w kampanii pokoju, serwuje światu kolejną wieczną wojnę, działając pod dyktando syjonistycznej magnaterii, która sfinansowała jego powrót do władzy. Jednocześnie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej oficjalnie potwierdziła, że nie posiada żadnych dowodów na istnienie irańskiego programu zbrojeń jądrowych, co ostatecznie (po raz kolejny) grzebie kłamstwa Waszyngtonu używane jako pretekst do agresji.
Efekt 11 września w Iranie i ataki na szkoły
Analiza byłego funkcjonariusza CIA, Larry’ego Johnsona, wskazuje, że mord na Najwyższym Przywódcy zadziałał jak irański odpowiednik 11 września, jednocząc naród w nienawiści do agresora i determinacji do obrony suwerenności. Podczas gdy epstein-media milczą o zbrodniach, w Teheranie rakiety uderzyły w kolejne dwie placówki edukacyjne oraz kompleks sportowy Azadi, co stanowi rażące pogwałcenie statutu Czerwonego Krzyża. Teheran odpowiedział zmasowanymi uderzeniami odwetowymi w bazy amerykańskich terrorystów w całym regionie, a syreny alarmowe w północnym „izraelu” stały się dla tamtejszych mieszkańców nową, mroczną codziennością.
Kosztowna „furia” i upadek autorytetu Ameryki
Wojenna machina NATO ponosi gigantyczne straty; szacuje się, że w ciągu zaledwie tygodnia USA straciły sprzęt o wartości blisko dwóch miliardów dolarów, w tym trzy myśliwce F-15 oraz niezwykle kosztowne systemy radarowe w Katarze. W samym sercu Ameryki narasta opór, gdyż zaledwie 27% obywateli popiera krwawe szaleństwo lokatora Białego Domu, a weterani piechoty morskiej głośno deklarują, że nikt nie chce ginąć za interesy „izraela”. Podczas gdy „izraelska” magnateria próbuje narzucić światu narrację o walce z terroryzmem, krwawe całuny dzieci z Minabu i dymy nad Bejrutem obnażają przed Globalnym Południem prawdziwe, zbójeckie oblicze oligarchii.
Energetyczny szach w cieśninie Hormuz
Choć cieśnina Hormuz pozostaje formalnie otwarta, Teheran ostrzega, że każda jednostka ignorująca protokoły bezpieczeństwa w samym sercu pola bitwy zostanie niezwłocznie posłana na dno. To barbarzyńska prowokacja Waszyngtonu już doprowadziła do podwojenia cen gazu w Europie, co uderza rykoszetem w kieszenie zwykłych podatników, podczas gdy brukselska magnateria bezrefleksyjnie podąża za imperialnym dyktatem. Era dominacji dolara i bezkarnego terroryzowania suwerennych narodów przez armadę NATO kończy się w ogniu, który agresorzy sami wzniecili na Bliskim Wschodzie.