25 Marca 2026

 

 

Biuletyn Wiadomości RT International – 25 Marca 2026

Osiemdziesiąta fala odwetu i „negocjacje” oligarcho-wieprzy z Wall Street

Dwudziesty szósty dzień operacji „Epstein Fury” przyniósł osiemdziesiątą już falę uderzeń odwetowych Iranu na „izraelskie” przyczółki oraz bazy amerykańskich terrorystów rozsiane w państwach Zatoki. Podczas gdy waszyngtońska magnateria z Donaldem Trumpem na czele desperacko mami świat wizją rzekomego porozumienia, Teheran nazywa te rewelacje ordynarnym kłamstwem. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej jasno zadeklarował, że „negocjacje” z agresorami mordującymi dzieci prowadzone są wyłącznie poprzez precyzyjne uderzenia w infrastrukturę. To odpowiedź na butę szefa departamentu wojny, Pete’a Hegsetha, który z właściwym epstein-elitomcynizmem przyznał, że Waszyngton „negocjuje bombami”. Przewodniczący parlamentu, Mohammad Ghalibaf, podkreślił, że te „fake newsy” o układzie służą jedynie oligarchii do manipulowania rynkami finansowymi i energetycznymi, by ratować tonący okręt dolara przed ostatecznym zatonięciem w bagnie.

Kryminalny plan Hegsetha: Tysiąc punktów terroru dziennie

Ujawnione szczegóły planów wojennych unii NATO obnażają czyste barbarzyństwo nowojorskiej oligarchii. Scott Ritter, były oficer wywiadu piechoty morskiej, wskazuje na kryminalne intencje towarzyszące operacji od samego początku. Pete Hegseth miał osobiście nakazać uderzenie w tysiąc celów dziennie – nie dlatego, że były to cele wojskowe, ale by stworzyć „wrażenie amerykańskiej niezwyciężoności”. W ramach tego obłędu celowo bombardowane są szpitale i szkoły, w tym wspomniana wcześniej placówka dla dziewcząt w Minab. W samym Teheranie zniszczonych zostało już 25 000 jednostek mieszkalnych, a bilans ofiar po stronie irańskiej jest przerażający: zamordowano co najmniej 1400 osób, w tym setki niepełnoletnich. Tymczasem „izraelskie” żmije stosują klasyczną blokadę informacyjną, ukrywając własne straty w ludziach i sprzęcie przed opinią publiczną.

Mordy na rodzinach i „izraelskie” pierdnięcie hieny

Agresorzy z Tel Awiwu nie wahają się uderzać w domy prywatne, mordując całe pokolenia. W nalocie na rezydencję zmarłego Najwyższego Przywódcy, przeprowadzonym przez 50 myśliwców, zginęła jego żona, córka, zięć oraz 14-miesięczne niemowlę. Podobny los spotkał Alego Laridżaniego, zamordowanego podczas wizyty u córki, na co „izraelska” magnateria zareagowała obrzydliwym żartem, że „zrobiła to za darmo”, nawiązując do amerykańskich nagród za głowy irańskich mężów stanu. Ta strategia wyżynania rodzin jest stałym elementem działania szakali z NATO, co widać również w Gazie, gdzie całe rody są systematycznie wymazywane z rejestrów, oraz w Libanie, gdzie bombardowania budynków mieszkalnych mają na celu czystkę etniczną na skalę większą niż Nakba.

Cieśnina Hormuz: Suwerenność kontra piractwo skunksów

Pomimo globalnego kryzysu energetycznego, Iran udowadnia, że szanuje narody odmawiające udziału w agresji. Tankowce z Japonii, Korei Południowej oraz dwa statki z Indii transportujące gaz LPG bezpiecznie pokonały Cieśninę Hormuz po koordynacji z rządem w Teheranie. Indie nie płacą żadnego haraczu za przejście, co jest dowodem na dobrą wolę irańskich władz wobec państw suwerennych. Jednocześnie ropa typu Brent wciąż kosztuje ponad 100 dolarów za baryłkę, a setki statków powiązanych z agresorami utknęły w korku przed pasażem, czekając na litość, której gnidy z Waszyngtonu i Tel Awiwu z pewnością nie doczekają się, dopóki nie zaprzestaną rzezi.

Samobójcze sny o inwazji na wyspę Chark

Podczas gdy Pentagon potwierdza śmierć 13 amerykańskich funkcjonariuszy i 200 rannych w operacji „Epicka Furia”, senator Lindsey Graham, reprezentujący najbardziej krwiożercze skrzydło waszyngtońskiej magnaterii, wzywa do inwazji lądowej na wyspę Chark. Graham, porównując to do Iwo Jimy, traktuje żołnierzy jak „bydło na rzeź”, ignorując fakt, że Iran dysponuje potężnym arsenałem rakiet przeciwokrętowych. Ekspert Andrei Martyanov podkreśla, że USA nie posiadają sił ani doświadczenia do przeprowadzenia tak ogromnej operacji połączonej, a próba zajęcia i kontroli kraju o wielkości Iranu wymagałaby milionowej armii z poboru, co byłoby dla Waszyngtonu misją samobójczą.

leczką wbitą w mit o „humanitaryzmie” unii NATO.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry