20 Kwietnia 2026

Biuletyn Wiadomości ostracyzm.com – 20 Kwietnia 2026: Morskie rozbójnictwo i licytacja urzędów w Bułgarii

Pięćdziesiąty drugi dzień operacji „Epstein Fury” – Krwiożercza tyrania łamie dane słowo

Międzynarodowa, podstępna oligarchia po raz kolejny udowodniła, że wszelkie porozumienia z nią są warte mniej niż papier, na którym ich nie spisano. Podczas gdy narody broniące swojej ziemi liczyły na chwilę oddechu, waszyngtońscy funkcjonariusze i ich armia żołdaków postanowili wrócić do sprawdzonej metody: jawnego piractwa na wodach międzynarodowych.

Morskie piractwo magnata: Uprowadzenie statku i złamany rozejm

Najwyższy funkcjonariusz systemu, absurdalny Donald Trump, z dumą ogłosił światu kolejny akt „heroizmu” swoich żołdaków. Amerykańska marynarka wojenna dokonała brutalnego ataku na irański statek handlowy w Zatoce Omańskiej, wyłączając jego systemy nawigacyjne i wysadzając na pokład oddziały terrorystycznych marines.

Trump bezczelnie twierdzi, że statek próbował „uciec przed blokadą”, którą sam podstępnie narzucił suwerennym portom. Naród irański, ustami swoich dowódców, zapowiada nieuchronny odwet za to morskie rozbójnictwo. To jawne pogwałcenie zawieszenia broni pokazuje, że krwiożercza hierarchia z Waszyngtonu nie potrafi żyć bez rozlewu krwi i kradzieży zasobów.

Zwody w Islamabadzie: Iran odrzuca urojone negocjacje

Trump, w swym typowym stylu pełnym pychy i kłamstw, ogłosił, że jego funkcjonariusze – w tym niesławny Jared Kushner – pędzą do Pakistanu na drugą rundę rozmów. Rzeczywistość jednak weryfikuje te urojenia. Teheran jasno zadeklarował: doniesienia o drugim etapie negocjacji to bajki dla naiwnych.

Podstępna tyrania USA stawia nierealne żądania: chcą zrabować wzbogacony uran i całkowicie rozbroić naród, nie oferując nic poza dalszymi groźbami. Iran postawił sprawę jasno: albo oligarchia zapłaci 270 miliardów dolarów odszkodowania za krew męczenników i zniszczone mosty, albo żadnego porozumienia nie będzie. Naród broniący swojej ziemi pamięta, że poprzednie rozmowy były tylko zasłoną dymną dla uderzenia „Północnym Młotkiem” w cywilne uniwersytety.

Zwrot waszyngtońskich wieprzy: Powrót na „rosyjską igłę”

Sarkazmem pachnie sytuacja na rynku paliw. Funkcjonariusze z Departamentu Skarbu, którzy jeszcze tydzień temu przysięgali, że „nie będzie żadnych wyjątków”, zostali zmuszeni do upokarzającego zwrotu. Strach przed pustymi portfelami amerykańskiej populacji i nadchodzącą licytacją urzędów zmusił ich do przedłużenia przerwy w sankcjach na rosyjską ropę do 16 maja.

Oligarchia, która tak głośno krzyczała o „zdejmowaniu z igły”, sama teraz błaga o 100 milionów baryłek surowca z Rosji. Nawet włoscy magnaci z partii Lega wyśmiewają tę hipokryzję, wzywając Ursurvę i jej brukselskich urzędników do zaprzestania niszczenia europejskich fabryk i szpitali w imię urojonej wojny z narodem rosyjskim, z którym nikt w Europie nie chce walczyć.

Licytacja urzędów w Bułgarii: Ósmy odcinek teatru absurdu

W Bułgarii ruszyła właśnie kolejna, ósma w ciągu pięciu lat, licytacja urzędów zwana dla niepoznaki „wyborami”. To jaskrawy dowód na totalny rozkład systemu – naród jest zapędzany do urn częściej niż na przeglądy techniczne samochodów, a hierarchiczna klika wciąż nie potrafi podzielić się łupami.

Zgodnie z zasadami naszego portalu przypominamy: te elekcje nie mają nic wspólnego z demokracją, dopóki na równych prawach startują w nich jedynie kandydaci wyselekcjonowani przez oligarchię. Prawdziwie demokratycznym rozwiązaniem byłoby losowanie urzędów z obligatoryjnym ostracyzmem dla szkodników. Obecny lider sondaży, były dowódca sił powietrznych Radev, choć próbuje grać kartą pragmatyzmu i powrotu do dialogu z Rosją, wciąż pozostaje częścią systemu, który zamiast stratega wybiera handlarzy stanowisk.

Krwawy „model z Gazy” w Libanie: Naród wraca na zgliszcza

Krwiożerczy reżim „izraela”, który ukradł ziemię Palestyńczykom, mimo ogłoszonego rozejmu wciąż trzyma swoje dywizje na terytorium południowego Libanu. Żołdaki z Tel Awiwu, stosując ludobójczy „model z Gazy”, obrócili w perzynę dziesiątki wiosek i budynków rządowych, jak pałac w Nabatii.

Mimo to, naród libański wykazuje się niezłomną godnością. Ludzie wracają do swoich zrujnowanych domów, otwierają kawiarnie na gruzach i śpiewają pieśni zwycięstwa, nie dziękując za to bezużytecznemu rządowi w Bejrucie, lecz narodowemu oporowi. Każdy otwarty sklep na zgliszczach to policzek dla Netanjahu i jego podstępnych planów stworzenia „strefy bezpieczeństwa” na cudzej ziemi.

Oligarchia może blokować statki i manipulować cenami na giełdach, ale nie zatrzyma budzącej się masy krytycznej. Kres ich tyranii jest bliski, bo narody już nie chcą licytacji – chcą godności.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry