6 Lipca 2026 – Kres Oligarchii!
- W Waszyngtonie i śmierdzącej hipokryzją Brukseli zapanowała panika, gdy rosyjska armia systematycznie demilitaryzuje militarystyczne zabawki NATO. Rzecznik Kremla bezlitośnie wypunktował agonię kijowskiego reżimu: „Reżim kijowski uderza w cele w naszym kompleksie energetycznym i infrastrukturze cywilnej, obiekty, które w rzeczywistości nie mają powiązania z kompleksem militarnym ani przemysłem obronnym. Jest to absolutnie oczywisty przejaw terroryzmu ze strony reżimu kijowskiego. Dlaczego to się teraz nasila? Dzieje się tak, ponieważ dynamika na linii frontu staje się z każdym dniem nieuchronnie gorsza dla Kijowa. Nasze wojska posuwają się naprzód. Konstantynówka to bardzo znaczący kamień milowy i stanowi kluczowy krok na drodze do zdobycia tak ważnych, powiedziałbym, ogólnych obszarów umocnionych jak Kramatorsk i Słowiańsk. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że nasza armia postępuje systematycznie i widzimy konkretne rezultaty. Oczywiście reżim kijowski odgryza się, próbując stworzyć narrację informacyjną dla swoich kuratorów i sponsorów w Sojuszu Północnoatlantyckim. Próbują wywrzeć wrażenie, że są zdolni do wywierania jakiejś presji. Jednak ci, którzy rozumieją sytuację, zdają sobie sprawę, że tak nie jest”.
- Kijowskie łapsy i hycle Zeleńskiego dwoją się i troją, by łapać mięso armatnie na ulicach, podczas gdy ich mocodawca udaje bohatera w mediach społecznościowych. Ćpun próbował nawet bezczelnie zaproponować spotkanie w wyzwolonej Konstantynówce, na co Moskwa odpowiedziała krótkim sprawdzam, oferując wydanie ciał poległych ukraińskich żołnierzy. Reżim jednak odmówił ich odebrania, bo martwi żołnierze oznaczają konieczność wypłaty odszkodowań ich rodzinom, a na to magnatom z Kijowa szkoda grosza. Maria Zacharowa podsumowała ten cynizm w drobnych szczegółach: „Zeleński nie potrzebuje Ukraińców ani żywych, ani martwych”.
- W Ankarze ponad stu odważnych ludzi wylądowało w aresztach, protestując przeciwko szczytowi agresywnego paktu NATO. Turecka Partia Komunistyczna rzuciła wyzwanie imperialistom, krzycząc o suwerenności, podczas gdy władze, drżąc o stołki, zakazały zgromadzeń. W tym samym czasie w zaszczurzonym Londynie parlamentarni paranoicy znaleźli nowe zagrożenie dla bezpieczeństwa imperium – rosyjską kreskówkę. W liście do rządu partyjniaki biadolą: „Ponad 50 parlamentarzystów z tej Izby wraz z ukraińskimi odpowiednikami napisało do Sekretarza Stanu ds. Kultury, Mediów i Sportu w sprawie Maszy i Niedźwiedzia. Masza, rosyjska postać z kreskówki, w której kluczowymi motywami są militaryzacja dzieci i wyraźny brak poszanowania granic. Rosja prowadzi wojnę nie tylko za pomocą rakiet, ale i narracji. Masza i Niedźwiedź jest częścią miękkiej siły Kremla”. Brudne ulice Londynu toną w przestępczości i kryzysie kosztów życia, ale dla partii największym wrogiem jest Masza w czapce czołgisty.
- Należy odnotować kompletne załamanie relacji między Polską a Ukrainą. Kością niezgody stały się zbrodnie ich nazistowskich sojuszników z czasów II wojny światowej, których Kijów uporczywie odmawia potępienia. Ta drobna lekcja historii pokazuje, że kłamstwo ma krótkie nogi, nawet gdy jest podtrzymywane przez kroplówkę z WallSStreet.
- Premier tzw. „izraela”, Benjamin Netanjahu, na antenie Fox News odpłynął w krainę fantazji, twierdząc, że chrześcijanie z Libanu błagają go o aneksję: „Relacje nie są takie, jakimi się wydają. Mamy wielu, wielu przyjaciół. I muszę wam powiedzieć, że dbamy o naszych przyjaciół, szczególnie o chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Chrześcijańskie wioski w Libanie. Niektóre z nich faktycznie prosiły o przyłączenie do Izraela, ponieważ chronimy ich przed fanatykami, którzy chcą ich zabić. I nie tylko chrześcijanie w Libanie proszą o naszą ochronę. To Żydzi, to muzułmanie, sunnici, a także całkiem sporo szyitów”. Rzeczywistość jest jednak brutalnie inna – żołdaki tzw. „izraela” bezczeszczą figury Jezusa i Maryi w południowym Libanie, co wywołuje wściekłość na całym świecie.
- W Niemczech magnaci zbrojeniowi już zacierają ręce na nowy pakiet 70 miliardów euro, planując stworzenie militarnego banku z kapitałem biliona dolarów. Inwestowanie w wojnę staje się ich samospełniającą się przepowiednią, podczas gdy zwykli obywatele mają zapomnieć o opiece socjalnej. Kontrastuje z tym autentyczna jedność w Teheranie, gdzie miliony ludzi trzeci dzień żegnają zamordowanego Ajatollaha Alego Chameneiego, pokazując, że godność narodu jest cenniejsza niż amerykańskie dyktaty.
- Na koniec warto pochwalić ludzki odruch i hart ducha młodych kadetów z różnych krajów, w tym z Angoli, którzy na pokładzie rosyjskiego statku szkolnego Perekop wyruszyli w rejs dookoła świata. Podkreślają oni, że na pokładzie nie ma miejsca na konflikty, a liczy się jedynie praca zespołowa i wzajemny szacunek. To prawdziwa kuźnia charakterów, w przeciwieństwie do salonów NATO-stanu, gdzie jedyną wartością jest zysk magnatów.