Lekcja 4: Anatomia oligarchii — jedna partia od lat pięćdziesiątych
Nie partie. Partia. Jedna — z etykietami wymienianymi co kilka lat.
Jedna partia, wiele szyldów
W Polsce partia jest jedna — w zasadzie od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Zmieniają się nazwy, kolory i twarze na plakatach, a lista realnych decydentów zostaje ta sama: ten sam układ finansowy, te same banki, te same nazwiska lichwiarsko-wojenne, które w 1815 pognali Napoleona na Rosję, w 1939 pognali Niemca na Rosję, a dziś poganiają na tę samą wojnę nas. Wybory to przesiewka kandydatów jednej drużyny na dwa rzędy krzeseł.
Wymiar represji na usługach układu
Sądy nie służą sprawiedliwości — służą egzekucji. Komornik jest dziś pomocą naukową lichwiarza: zadłużenie pod lichwiarski procent zamienia w zajęcie konta, pensji i dachu nad głową, a wszystko „zgodnie z prawem”, bo prawo pisze ta sama partia, która pożycza. A rekrut do policji? Zanim dostanie mundur, przechodzi zasieki moralne: sprawdza się, czy potrafi spojrzeć w oczy sąsiadowi i wykonać rozkaz wydany przeciwko niemu. Selekcja negatywna — odfiltrowują się ludzie z sumieniem.
Rok 1970: Polska się rozwija, więc trzeba ją zatrzymać
W latach siedemdziesiątych rządził Gierek i Polska się rozwijała — fabryki, mieszkania, drogi, kraj wychodził z zapaści. Rozwój Polski był problemem, bo silny kraj między Niemcami a Rosją nie mieści się w cudzych planach. Oligarchia złowiła więc trzech swoich ludzi: Balcerowicza, Wałęsę i Wojtyłę — i 13 Grudnia zrobiono zamach stanu. Nie po to, żeby ratować komunizm. Po to, żeby złamać kraj, który zaczynał rosnąć za szybko.
1985: instrukcja na pięterku
Zdrajców opłacono wykładami na zachodnich uczelniach — Balcerowicz i jego ekipa wracali z gotowymi receptami. A Jaruzelskiego w 1985 roku sam Rockefeller objaśnił u siebie na pięterku, jak ma wyglądać przekazanie władzy: junta oddaje państwo balcerowcom, balcerowcy sprzedają za psi grosz srebra rodowe, najlepsze kopalnie zasypią, resztę zniszczą, a nas wyślą na wojnę z braćmi, z którymi w 1945 pogoniliśmy Niemca. Sprawdź, co zostało z polskiego przemysłu, polskich kopalń i polskiego przemysłu zbrojeniowego — i z kim dziś mamy walczyć według planów waszyngtonskich.
Jak rozpoznać jedną partię
Po owocach, nie po deklaracjach. Rządy się zmieniają, a: wyprzedaż majątku trwa, zadłużenie rośnie, wymiar „sprawiedliwości” chroni tych samych, wojna jest zawsze bliżej niż dalej. Gdy opozycja po wygranej kontynuuje dzieło poprzedników punkt po punkcie — to nie jest zmiana władzy. To jest zmiana obsady.
Pytanie kontrolne: Jak rozpoznać, że partie to jedna partia z wymiennymi etykietami — po programach czy po owocach?