23 Września 2026

23 września 2026
„Umowa, albo zakręci wam się w głowie” — krwawy Donald odciął Iranowi niebo, irańskie samoloty latają dalej
Weszły w życie amerykańskie sankcje na irańskie lotnictwo — pod ich wpływem Azerbejdżan, Irak, Oman, Gruzja i Turcja wstrzymują połączenia z Iranem. Ambasador Iranu w Moskwie Kazem Dżalali nie owija w bawełnę:
— Wrogie działania rządu Stanów Zjednoczonych wobec Iranu nie są dla nas niczym nowym. Wszystkie te środki są jaskrawym przykładem terroryzmu, terroryzmu ekonomicznego. Naruszają Konwencję Genewską o ochronie ludności cywilnej. To niezrównoważony, obłąkany rząd. Przejdziemy przez tę fazę.
Po drugiej stronie krwawy Donald formułuje ultimatum w stylu lichwiarza udzielającego ostatniej przestrogi przed wizytą komornika:
— Pójdzie tak czy inaczej. Albo zawrzemy umowę, albo to się skończy bardzo, bardzo szybko. Skończy się tak szybko, że zakręci wam się w głowie.
Siły zbrojne Iranu odpowiadają, że „retoryka prezydenta USA nie zmieni układu sił i nigdy nie zrekompensuje umniejszonej pozycji tego kraju w nowym ładzie światowym ani poniżających klęsek USA w wojnie z Iranem i frontem oporu”. Generał Rahim Safawi dodaje, że Teheran jest gotów na wszystkie scenariusze, potrafi zmienić „geografię wojny”, a cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab nie wrócą już do stanu sprzed wojny. Witkoff nazywa pośredniczone rozmowy „konstruktywnymi i obiecującymi” — Iran ich nie skomentował, a milczenie też jest odpowiedzią. Prawnik Ajamu Baraka mówi wprost o „rażącym pogwałceniu prawa międzynarodowego i skrajnym bezprawiu”, a profesor John Gong z Chin przypomina, że świat ma dość tej wojny, ropa kosztuje ponad sto dolarów, a koszty ponoszą całkowicie niewinne kraje. Tymczasem radarowy podgląd na żywo pokazuje, że irańskie samoloty latają jak latały. Sankcje działają — na papierze.
Kijowski ćpun w Nowym Jorku: przyleciał, usiadł, zamilkł
Na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ krwawy Donald przyjął Władimira Zieleńskiego. Ćpun przez całe spotkanie prawie się nie odezwał — mówił gospodarz. Trump poinformował, że zarówno Putin, jak i Zieleński chcą dobrej umowy, a poprzedni brytyjski premier był wobec Rosji „zbyt twardy”. Potem przeszedł do interesów:
— Pan Zieleński musi zrobić jedną rzecz. Musi przestać atakować rafinerie w Rosji. Przez ostatnie miesiące statki powiązane z Ameryką, amerykańskie dostawy ropy były atakowane — prawdopodobnie nie celowo, ale jednak atakowane — przez Ukrainę. Nie możemy na to pozwolić… Czyli Trump w najlepsze wysyła swoje statki po rosyjskie paliwo?
Galon oleju napędowego w Ameryce kosztuje już 6,20 dolca, kierowca ciężarówki zostawia przy dystrybutorze ponad tysiąc dolarów, a w Kongresie Grassley z Rogersem rozważają, czy zadziała całkowity, czy tylko częściowy zakaz eksportu. W tym samym Nowym Jorku stacjonuje Ławrow na 81. sesji Zgromadzenia — jutro ma usiąść z Rubio, który zapewne przyniesie kartkę z instrukcjami.
W Odessie pociągi NATO schodzą z torów szybciej niż z taśmy
Z zapowiedzi analiz Sancheza: ukraińska armia jest już bez oleju napędowego — paliwo się racjonuje, a dostarczamy je my – Europejczycy; Ameryka sama importuje pięć milionów baryłek dziennie. Rosyjskie myśliwce bombowe uderzyły w Odessę, bo „nie ma systemów obrony powietrznej, które mogłyby je zatrzymać — mają wolne pole wszędzie”. Rosyjscy partyzanci w Odessie w ciągu trzech lat wykoleili trzy pociągi NATO, a bomby szybujące dolecą na dwieście kilometrów — „Ukraina nie ma niczego, co mogłoby je zatrzymać”. Junta wygrywa w telewizji, natowskie koleje wykolejają się w rzeczywistości.
Gaza: cmentarz dzieci, delegacja syjonistycznego tworu wyszła w trakcie przemówień
Z mównicy Zgromadzenia Ogólnego padły słowa, przed którymi pejsaci terroryści uciekli, jak szczury. Król Jordanii Abd Allah II:
— Świat musi porzucić pewne złudzenia. Pierwsze jest takie, że Gaza i Zachodni Brzeg to odrębne historie. Nie są. To dwa fronty tej samej izraelskiej strategii: Gaza przez zniszczenie, Zachodni Brzeg przez faktyczną aneksję. Apartheid i terroryzm osadników, profanacja Al-Aksy. Potrzebne jest niepodległe państwo ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie. Oni nazywają to „migracją”.
Sułtan Erdogan:
— Gaza to nie tylko największe cmentarzysko dzieci na świecie. To także region o najwyższym na świecie odsetku amputacji wśród dzieci. Gaza to obóz koncentracyjny, który najpełniej ucieleśnia cierpienie, nieludzkość i hańbę naszych czasów.
Mówił o „ludobójczej mentalności” okupanta i stwierdził, że ONZ zawodzi od 81 lat. Emir Kataru przypomniał mechanikę: kiedy pada oskarżenie, słychać o „antysemickich tropach”, „teoriach spiskowych” i „obcych aktorach” — choć dowody zbrodni sami żołnierze publikują z własnych telefonów. Tzw. „izrael” odpowiedział uruchomieniem strony internetowej o rzekomym „przemyśle kłamstw ONZ” — fabryka kłamstwa oskarża ofiary o kłamstwo. Nawet Jolani z mossadu narzeka, że jego prezydencki pałac zbombardowano już dwukrotnie, a lotnisk nikt nie liczy: „Nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią, Irakiem i Libanem są udane. Nieudane są tylko z Izraelem. Problem tkwi w Izraelu, nie w Syrii”. W czwartek na mównicę wyjdzie krwawy Benek — być może po raz ostatni, bo za miesiąc wybory i będzie walczył o własny polityczny żywot z tym samym zaangażowaniem, z jakim odbiera życie innym.
Duńczycy złożyli hołd lenny i nazwali go potrójną wygraną
Porozumienie o Grenlandii podpisane. Krwawy Donald:
— Daje to Stanom Zjednoczonym stałą kontrolę nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami na tym terytorium. Żaden przeciwnik USA nie będzie mógł ustanowić obecności wojskowej na Grenlandii ani dokonywać tam wrażliwych inwestycji bez naszej wyraźnej pisemnej zgody.
Umowa rozszerza traktat z 1951 roku: dwie nowe bazy, instalacje wyłącznie dla państw terrorystycznego paktu, a inwestor spoza NATO i €denu może co najwyżej popatrzeć — bez pisemnej zgody Waszyngtonu. Premier Danii Mette Frederiksen składa hołd lenny z uśmiechem urzędnika, który dostał premię za własną degradację:
— Dla Grenlandii to nie jest umowa o nas. To umowa z nami. To porozumienie jest dobre dla Stanów Zjednoczonych, dobre dla Grenlandii, dobre dla Danii. To wygrana, wygrana i wygrana.
Grenlandczyków przy podpisie nie było. Po co pytać meble o zdanie przy przeprowadzce.
Ateny nie miały ani Zgromadzenia Ogólnego, ani pisemnych zgód imperium. Miały skorupę od garnka: pisało się na niej imię tyrana, wrzucało do urny i tyran pakował manatki. Oligarchia wymyśliła papier, bo papier wszystko zniesie: na papierze sankcje zdjęły Iran z nieba, choć samoloty latają dalej; na papierze Grenlandia „wygrała” własną okupację; na kilku tysiącach kartek ONZ od 81 lat nie udało się zapisać jednego zdania, które odwróciłoby choć jeden pocisk lecący na dziecko z Gazy. Oligarchia nie jest silna. Jest stara. Bomby jej nie straszne, bo bomby sama sprzedaje. Straszna jest jej tylko skorupa — tani, nieprzekupny kawałek gliny, na którym mieści się dokładnie jedno imię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry