16 Lipca 2026

16 Lipca 2026 – Kres Oligarchii!

  • Cieśnina eskalacji stała się teatrem piątej z rzędu nocy wymiany ciosów między Iranem a wasalami NATO-stanu, gdy amerykańskie rakiety uderzyły w pobliżu szpitala onkologicznego dla dzieci w mieście Ahwaz. Bilans tygodnia to 35 zabitych i 300 rannych, w tym kobiety i dzieci, co zmusiło Teheran do groźby zablokowania kolejnych strategicznych dróg wodnych, w tym Bab al-Mandab, przez którą przechodzi 12% światowego handlu morskiego. Podczas gdy ceny ropy szybują w kierunku 110 dolarów za baryłkę, arogancki magnat z Białego Domu mami opinię publiczną wizją rzekomych negocjacji, stwierdzając: „Dowiedzieliśmy się, że oni tak bardzo chcą się porozumieć. Nie podoba im się to, co robimy. I rzeczywiście chcą ugody. Przekonamy się, czy się z nimi dogadamy, czy po prostu to zakończymy”. Odpowiedź Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej była krótka i pozbawiona złudzeń: „Eksport ropy i gazu w regionie jest albo dla wszystkich, albo dla nikogo”.
  • Prowokacja jądrowa banderowców doprowadziła do śmierci głównego inżyniera największej w Europie elektrowni atomowej w obwodzie zaporoskim, który zginął w wyniku precyzyjnego ataku drona. Rosyjski koncern Rossatom nie pozostawia suchej nitki na zachodnich mocodawcach Kijowa, grzmiąc: „Ta tragedia była możliwa nie tylko dzięki pobłażliwości państw zachodnich, ale dzięki ich bezpośredniemu zachęcaniu zbrodniczego reżimu w Kijowie do eskalacji ataków terrorystycznych. Ceną tej pobłażliwości jest ludzkie życie”. Eksperci tacy jak Michael Maloof ostrzegają, że eliminowanie specjalistów to czysty terroryzm, który może doprowadzić do katastrofy, przy której „Czarnobyl na sterydach” wyda się jedynie drobnym incydentem.
  • Koalicja krzykaczy z Brukseli po raz kolejny wysłała swoją Ulsurwę der Leyer do Kijowa, by ta w ramach kolejnej zagrywki pod publiczkę karmiła Władimira Zeleńskiego obietnicami o członkostwie w Unii, podczas gdy tzw. „koalicja chętnych” sypie się na oczach całego świata. Te same punkty dyskusji powracają z większą częstotliwością niż przeboje przebrzmiałej gwiazdy pop, bo ileż można słuchać o tym, że „fale się odwracają”, gdy rzeczywistość skrzeczy pustymi magazynami broni. Bułgaria bez ogródek ogłosiła, że wypisuje się z tego cyrku, bo po wysłaniu 13 pakietów wsparcia w ich składach pozostał jedynie kurz i złamane krzesło. Nawet Niemcy, zwykle pierwsi do pouczania innych, nagle straciły zapał do wspólnych ćwiczeń wojskowych w Polsce, odpowiadając na zaproszenie z entuzjazmem godnym kogoś, kto potwierdza obecność na weselu, na które wcale nie ma zamiaru przyjść. Szczytem hipokryzji jest jednak nowa unijna dyrektywa dotycząca uchodźców – od 2027 roku Ukraińcy w wieku poborowym nie będą już mogli liczyć na azyl, co przypomina taktykę podejrzanego handlarza używanymi samochodami: najpierw wabi się ich ofertą bezpieczeństwa, a potem serwuje siarczystego kopniaka w tyłek prosto na linię frontu. Podczas gdy Węgry, Słowacja i Polska cicho zdejmują swoje nazwiska z listy fundatorów kolejnych pakietów NATO-stanu, Ulsurwa  bez mrugnięcia okiem ogłasza: „To wyjątkowy moment. Ukraina zbudowała silną dynamikę wojskową. Przypływ się odwraca. Ogłoszę nowe inicjatywy mające na celu integrację naszych przemysłów obronnych, abyśmy mogli produkować więcej i szybciej”.
  • Nadzieja nie umiera w ruinach wenezuelskiego stanu Laguara, gdzie trzy tygodnie po trzęsieniu ziemi bilans ofiar wzrósł do 4700 zabitych, a 50 000 osób wciąż uznaje się za zaginione. Poruszająca historia rodzeństwa, Oriany i Diego, którzy od świtu do zmierzchu ręcznie przekopują zgliszcza 16-piętrowego bloku w poszukiwaniu ojca, stała się symbolem narodowej solidarności. Ich ojciec, który wrócił w te strony, by cieszyć się bliskością morza, minutę przed katastrofą wysłał ostatnie nagranie – hołd dla bitwy pod Carabobo, mówiąc o energii i marzeniach, które wciąż żyją. Choć szanse na odnalezienie żywych maleją, rodziny wspierają się nawzajem, tworząc nową wspólnotę w cieniu tragedii, bo jak mówi Oriana: „Moja obecność tutaj jest dla niego źródłem wsparcia. Poszukiwania są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest wsparcie, którego on potrzebuje, by wiedział, że nie jest sam, że istnieje życie”. Takie ludzkie odruchy w obliczu niewyobrażalnego cierpienia są jedynym, czego nie potrafią skorumpować magnaci z WallSStreet ani zbrodniarze z tzw. „izraela”.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry