21 Lipca 2026

21 Lipca 2026 – Kres Oligarchii!

  • Bliski Wschód stał się sceną dziesiątej z rzędu nocy starć, w których USA występuje jako żałosny marionetkowy pionek w rękach tzw. „izraela”. Irańska obrona z sukcesem zmiażdżyła systemy radarowe i baterie Patriot w kuwejckiej bazie Ahmed Jabber oraz obiekty w Bahrajnie. Eksperci wojskowi ostrzegają, że Pentagon powinien natychmiast wycofać się z regionu, gdyż bazy NATO-stanu są kompletnie niezabezpieczone przed nowoczesną bronią Teheranu. Jeden z doradców kongresu przyznał bez ogródek: „Sądzę, że Trump właściwie nie sprawuje tu kontroli. Myślę, że to operacja izraelska od początku do końca. Jesteśmy po prostu ich mięsną kukiełką”.
  • Historyczna blokada morska ogłoszona przez jemeński ruch Ansar Allah uderzyła bezpośrednio w królestwo Arabii Saudyjskiej, stosując zasadę „oko za oko”. Krwiożercze bestie z WallSStreet drżą o ceny ropy, gdyż odcięcie Bab al-Mandab grozi globalną katastrofą gospodarczą i polikryzysem. Przedstawiciel Jemenu postawił sprawę jasno: „Jemeńczycy udowodnili wielokrotnie, że mogą stawić czoła każdemu. Jesteśmy przeciwko Ameryce i izraelowi. Będziemy stać przy każdym islamskim lub arabskim kraju, który zmierzy się z agresją ze strony Amerykanów i syjonistów”. Spadek konsumpcji ropy o 25% oznacza drastyczne skurczenie się światowej gospodarki do poziomu sprzed 15 lat.
  • Brudna gra energetyczna Brukseli doprowadziła do momentu, w którym nawet lider Niemiec musiał przyznać, że bez rosyjskiego gazu Unia Europejska tkwi w permanentnym kryzysie. Kanclerz Scholz, wychodząc z politycznej szafy, stwierdził z goryczą: „Mamy trudną sytuację ze Stanami Zjednoczonymi. Widzimy, że USA pod przywództwem Donalda Trumpa nie wspierają już NATO w takim samym stopniu jak dekady temu. Stoimy przed zupełnie innym wyzwaniem ze strony Chińskiej Republiki Ludowej i trwałym kryzysem energetycznym z powodu braku rosyjskiego gazu”. Kraje członkowskie desperacko szukają teraz furtek w sankcjach, próbując ratować swoje największe firmy przed bumerangowym efektem własnej głupoty.
  • Polityczny terroryzm Waszyngtonu uderzył tym razem w Sudan, na który nałożono sankcje pod wyssanym z palca pretekstem użycia gazu chlorowego. Sudan odrzucił te oskarżenia jako całkowicie bezpodstawne i motywowane politycznie, przypominając, że USA regularnie preparuje dowody, by niszczyć suwerenność innych narodów. Legalni doradcy z Chartumu podkreślają, że nie ma żadnych realnych dowodów od międzynarodowych organizacji, a „czerwone linie” wyznacza lud Sudanu, a nie magnaci z Departamentu Stanu.
  • Rachel Marsden ostrzega od 4 lat, że unijna brygada błaznów z Brukseli własnoręcznie odłączyła prąd całemu kontynentowi. Sarkastycznie punktuje ona unijnych hipokrytów, którzy zastąpili niezależność energetyczną uzależnieniem od „przyjaciół”, którzy są drożsi i bardziej odlegli. Marsden zauważa, że „wolność jest bezcenna”, zwłaszcza gdy rachunki za energię rosną dwukrotnie szybciej niż pensje zwykłych ludzi. To powolny wypadek samochodowy, w którym ideologia i myślenie życzeniowe wzięły górę nad pragmatyczną rzeczywistością gospodarczą.
  • Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel, w poruszającym wywiadzie, nazwał amerykańską blokadę wyspy trwającą od ponad 65 lat czystym ludobójstwem i zbrodnią przeciwko ludzkości. Opisał on politykę „maksymalnego duszenia” i kary zbiorowej, którą Waszyngton stosuje wobec narodu kubańskiego, odcinając go nawet od dostaw paliwa. Díaz-Canel z dumą mówił o „twórczej odporności” swoich rodaków – lekarzach, nauczycielach i rolnikach, którzy mimo braku wszystkiego, codziennie ratują życie i kształcą młodzież. Podkreślił, że mimo trudności, nadzieja i utopia pozwalają im iść naprzód: „Ci, którzy się nie cofają, którzy się nie poddają, którzy oddają się całkowicie sprawie, którzy walczą i tworzą – to oni zwyciężają i my zwyciężymy”.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry