10 Sierpnia 2026

10 sierpnia 2026
Kolejne dwanaście trupów w Kursku, nastolatek wyciągnięty z taksówki w Odessie, kanadyjska emerytka pobita na Zachodnim Brzegu, a w Waszyngtonie „imperator” kupuje fabryki czipów za publiczny dolar. Wszędzie ten sam wzór: cudze życie jest tanie, cudzy interes jest święty.
• Kursk i Biełgorod: rachunek za terror. Dwanaścioro cywili zginęło w nocnych atakach dronowych na obwód kurski i biełgorodzki. Rosyjska obrona zestrzeliła ponad czterysta maszyn, ale reszta dotarła do celu. W Biełgorodzie zginęła kobieta, dzień wcześniej sześć osób, w tym dzieci. Banderowska junta, widząc upadek na froncie, zwraca się przeciwko najsłabszym.
• Odessa: prawdziwa twarz reżimu. Kolejna łapanka hycli z TCK – nastolatek wyciągnięty z taksówki, bity i wrzucony do furgonetki, mimo protestów dziewczyny. Były rzecznik Władimira Zieleńskiego przyznaje wprost: „to prawdziwa twarz reżimu”. Dodaje, że władza potrzebuje więcej takich filmów, by pokazać „monopol na przemoc”. Kiedy rzecznik reżimu przyznaje się do terroru, a potem sam ucieka przed tym reżimem, widać wyraźnie, że statek tonie, a szczury zmieniają pokład. W Atenach byłoby to nie do pomyślenia – tam stratega, który łamie obietnice, czekał ostracyzm, a nie kolejna kadencja.
• Huti w Dżudzie. Jemeńscy bojownicy trafili rafinerię Aramco w nadmorskim mieście Dżuda. Odpowiedź na saudyjskie naloty i blokadę. Rijad, który przez lata katował Jemen, teraz zbiera plony własnej agresji. Nowy pakt obronny Pakistan–Turcja–Arabia Saudyjska nie robi na Hutich wrażenia – wiedzą, że papier nie zatrzyma rakiety. Gdy ktoś przez dekadę bombarduje twoje dzieci, podpisywanie umów z jego sąsiadami nie jest argumentem.
• Krwawy Benek mówi „nie”. Benjamin Netanjahu odrzucił piętnastopunktowy plan pokojowy „imperatora”. „Dopóki jestem premierem, nie będzie państwa palestyńskiego” – oznajmił, licząc głosy prawicy przed wyborami za dwanaście tygodni. Dwa miliony ludzi w Gazie bez dachu, wody i jedzenia, a on gra o własne krzesło. Hamas zgodził się na plan, byleby zakończyć rzeź, ale krwawy Benek woli przedłużać ludobójstwo, byleby utrzymać koalicję. To nie polityka – to zakładnik własnej kampanii, trzymający miliony ludzi jako żywe tarcze wyborcze.
• Zachodni Brzeg: płot, który boli. Charlotte Mandel, pięćdziesięcioosiemoletnia kanadyjska aktywistka, próbowała naprawić płot chroniący palestyńską wieś. Dostała od izraelskiego osadnika tak mocno, że „obudziła się w środku nocy z bólem”. ONZ podaje, że w tym roku wysiedlono ponad dwa tysiące Palestyńczyków, a od maja osadnicy zabili sześćdziesięcioro siedmioro dzieci. Policja zamyka sprawy, bo „wyżej postawieni każą nie zawracać sobie głowy”. To nie są incydenty – to państwowa polityka etnicznych czystek, gdzie każdy kamień rzucony przez osadnika jest bronią partii.
• Amerykański socjalizm w smokingach. Trump przejął dziesięć procent udziałów w Intelu, a rząd federalny własności lub współwłasności trzydziestu wielkich korporacji. Oficjalnie to „Chips Act” i ochrona bezpieczeństwa narodowego. W praktyce – publiczne pieniądze płyną do prywatnych kieszeni, a straty zostawia się podatnikom. Milton Friedman kręci się w grobie.
Gdy rząd kupuje fabryki, a banderowcy kupują czas kosztem cywili, pozostaje tylko pytanie: kto w końcu wylosuje urnę, w której nie ma żadnych kart do głosowania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry