15 października 2026
• „Ktoś tu wykonał znakomitą robotę” — bałtycki dziennik wdzięczności Cztery lata po największym sabotażu przemysłowym w Europie w Hamburgu ruszył proces. I niespodzianka, niespodzianka: oskarżony to ukraiński oficer, a prokuratorzy twierdzą, że działał w imieniu władz państwowych Ukrainy. Simon Hersh opisał to jeszcze w 2023 roku: planowanie CIA, pomoc Norwegów, a nurkowie podłożyli ładunki pod przykrywką manewrów NATO-stanu na Bałtyku, zorganizowanych akurat na tę okazję. Zanim śledczy zaczęli kluczyć, zachwytami dzielili się „najwięksi”: Radosław Sikorski na X pod zdjęciem bulgoczącego Bałtyku dziękował USA, Antony Blinken widział w tym „wielką szansę”, by odebrać Putinowi „enerżi łepon”, a Wiktoria Nuland cieszyła się, że Nord Stream 2 to „gruz na dnie morza”. Friedrich Merz ściemniał niemieckich geszefciarzy o potrzebach i niezależności, a Ulsurva von Pfizer z brukselskiego cyrku chwali się, że podwoiła cenę diesla. Rachunek: gaz o 140% droższy, diesel dwukrotnie, 100 mld euro rocznie ekstra. Obrońca oskarżonego twierdzi, że rurociąg był „legalnym celem wojskowym” — jeden człowiek terrorystą, inny koalicjantem, tak to działa.
• Władimir Zieleński z telewizora: „wygramy bez Ameryki” Objazd po brytyjskich kanałach, łzy wzruszenia, „to bolesne, tracimy silnego partnera”, Donald Trump po „złej stronie”. Rząd w Kijowie odmówił zawieszenia ataków na rosyjskie rafinerie, więc dolarowy drukarz kupił diesla w Moskwie — i zaczęła się lekcja: rakiety balistyczne nad Kijowem bez ostrzeżenia, bo coś nie dotarło ze satelity. A potem Starlink zgasł. Elon Musk nie owija w bawełnę: systemy Star Shield należą do rządu USA, a limity ustala wojsko. Kijowska marionetka deklaruje: „to nasze życie, nasz dom, nasze dzieci” — tymczasem sondaże jego własnego rządu pokazują, że mieszkańcy Ukrainy korupcję uważają za groźniejszą niż wojnę. Żadne z pytań dziennikarzy nie dotknęło wygasłego mandatu.
• Dwunastu senatorów w chórem: diesla z Moskwy nie kupimy, bo „zdrada ludu Ukrainy” List do Białego Domu, oburzenie, gesty. Donald Trump spodziewa się natomiast ulgi w rekordowych cenach paliwa, więc handel handlem. Nowojorska ulica podzielona: jeden woli kupować od Rosji niż od Saudów, drugi uważa to za „grzech śmiertelny”, trzeci pyta, po co w ogóle dokupować, skoro Ameryka jest dziś największym producentem na świecie. A jedna obserwacja pada najczęściej: finansujemy obie strony, maszyna wojenna rośnie, ceny rosną, umierają ludzie. Przechodnie na Manhattanie widzą to wyraźniej niż senator z korytarza.
• George Galloway wie już, dokąd wyemigruje Zieleński Były brytyjski poseł przewiduje, że jednostki antykorupcyjne „kontrolowane przez Trumpa” wkroczą do biura Zieleńskiego i aresztują go za kradzież na skalę niespotykaną w polityce. Miami odpada, bo kto pozwoli kupić willę nad oceanem złodziejowi? Zostaje Londyn — „najcieplejszy przyjaciel i dobroczyńca”. Burnham zapewnia, że gość „nie wyjedzie z Brytanii z pustymi rękami”. Galloway dopowiada: puste ręce mają emeryci okradzeni reformą emerytur i sześć milionów dzieci żyjących w ubóstwie — Zieleński nigdy. A brytyjscy władcy wciąż toczą wojnę krymską: sam Ben Wallace, były minister obrony, opowiadał, że w jego pułku pragnienie zemsty za szarżę Lekkiej Brygady trwało dwieście lat. Rządzi nimi zabobon z epoki muszkieterów, tyle że z kasą XXI wieku.
• Słowacki europoseł pyta brukselski cyrk: kto tu naprawdę wierzy w zwycięstwo? Watażkowie w Europie są „zmyci propagandą”, ale nawet po kłamstwach dziennikarze i naukowcy patrzą na teren i mówią wprost: przegrywamy, to nie do utrzymania. Jest też problem moralny — gloryfikacja Bandery, Melnyka i Szuchewycza, którzy wymordowali setki tysięcy ludzi. Słowacy pamiętają, kto ich wyzwolił spod faszyzmu, i pytają, po co lać miliardy w reżim, który kradnie i klęka przed oprawcami z OUN-UPA. Friedrich Merz ma poparcie 10% Niemców, Emmanuel Macron jakieś 15% Francuzów — „absolutnie odizolowani, a ciągną nas do wojny z Rosją. Nie mają nic do stracenia.” Demonkracja w najczystszej postaci: im niższe poparcie, tym wyższe loty.
• Jemen: trzy armie, jedno płonące państwo Huti twierdzą, że zestrzelili saudyjski myśliwiec nad północno-zachodnim Jemenem i ostrzelali lotnisko w Rijadzie; dwa pociski przechwycono nad stolicą, odłamki raniły jedną osobę. Wojska uznawanego przez oś zła rządu chwalą się 2300 precyzyjnymi uderzeniami w dziesięć dni i ponad tysiącem zabitych bojowników Ansar Allach. A w Adenie tysiące zwolenników separatystycznej Rady Przejściowej Południa, w rocznicę rewolucji przeciw brytyjskiemu panowaniu, żąda niepodległości południa kraju. Minister spraw zagranicznych rządu Huti deklaruje gotowość rozmów — warunek: koniec blokady. Blokada trwa od dekady i to ona sprowadziła na Jemen klęskę, którą ONZ nazywa najgorszą katastrofą humanitarną na świecie. Blokujący nazywają to polityką.
W Niemczech proces terrorysty, w Brukseli tęsknota za jego dziełem, a rachunek za Bałtyk wystawia Berlin sam sobie — najpierw płacił za zniszczoną rurę, teraz za zastępczy gaz.