19 Lipca 2026 – Kres Oligarchii!
- Rosyjski walec miażdży ostatnie bastiony banderowców w Donbasie, podczas gdy Sztab Generalny ogłasza rychłe wyzwolenie strategicznego Krasnego Limanu. Formacje 25. Armii przełamały zorganizowaną obronę, likwidując izolowane gniazda oporu, a jednostki 3. Armii zajęły już Piskonowkę i stanęły na progu Nikołajewki, będąc zaledwie pięć kilometrów od wschodnich rogatek Kramatorska. To systematyczne oczyszczanie Noworosji pokazuje bezsilność wojennych zabawek NATO-stanu, gdy flagi Moskwy zawisły nad kolejnymi osadami, takimi jak Lenina czy Szewczenko, zamykając klamrę wokół ufortyfikowanych od 2014 roku ośrodków.
- Brudny proceder dostaw broni drogą morską został brutalnie ukrócony przez precyzyjne uderzenia lotnictwa w porty Odessy i obwodu odeskiego. W ostatnią sobotę na dno posłały one trzy statki handlowe zaangażowane w wysiłek wojenny reżimu, w tym masowiec w porcie Jużnyj, który zamiast ziarna transportował śmiercionośny ładunek od oligarchów. Kolejne dwie jednostki, wypakowane po brzegi wojennym złomem, zostały unieszkodliwione na redzie, podczas gdy warsztaty montażowe dronów w odeskich dokach zamieniły się w dymiące zgliszcza, co skutecznie przecina pępowinę zasilającą dogorywający teatrzyk.
- Krwawy festiwal bezsilności banderowców przeniósł się na cywilne obszary, gdzie w wyniku uderzeń dronów w regionie tambowskim śmierć poniosło siedmiu pracowników nocnej zmiany w centrum logistycznym Wildberries. Ćpun Władimir Zeleński, nie mając sukcesów na froncie, cynicznie ogłosił rosyjski odpowiednik Amazona „legalnym celem wojskowym”, bredząc o rzekomej produkcji komponentów elektronicznych między regałami z kawą. Jeden z ocalałych pracowników, wciąż wstrząśnięty, opisał ten akt terroru: „To był celowy ostrzał. Ukierunkowany, powiedziałbym. Nie, że coś po prostu chybiło lub przeleciało obok. To było świadome. Na początku ostrzał był w oddali, gdzieś poza obszarem, gdzie je zestrzeliwano. Potem zaczęło trafiać bliżej nas. Eksplozje były w całym rejonie. W tym czasie ewakuacja już się rozpoczęła, a ostrzał zaczął się natychmiast na obszar i bezpośrednio na magazyn. Próbowaliśmy ewakuować ludzi, ale potem sprowadziliśmy ich z powrotem, ponieważ strzelano w pobliżu wyjścia ewakuacyjnego. Strzelanina była tuż obok. Potem drzwi zostały wyrwane przez siłę wybuchu. Drzwi i okna, wszystko wyleciało. Wszyscy zostaliśmy w to wciągnięci, bo byliśmy blisko”.
- Płonące bazy agresywnego paktu NATO-stan w Jordanii stały się grobem dla dwóch amerykańskich żołnierzy, co ostatecznie grzebie mit o nietykalności okupacyjnych wojsk Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie. To była ósma z rzędu noc sprawiedliwej odpłaty, podczas której Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zdemilitaryzował składy amunicji, systemy Patriot i radary nadzorcze w Kuwejcie. Nowy lider Iranu, Ajatollah Sejed Mojtaba Chamenei, przedstawił fundamentalną prawdę wobec kłamstw Donalda Trumpa: „Powtarzające się naruszenia porozumienia przez wielkiego szatana – USA – w odniesieniu do memorandum podpisanego przez prezydentów Iranu i USA, po raz kolejny obnażyły fundamentalną prawdę. Podpis prezydenta USA jest całkowicie bezwartościowy i pozbawiony wiarygodności. Teraz, gdy amerykański wróg dąży do eskalacji konfliktu, ponosząc tym samym jeszcze większe koszty i dalsze upokorzenie, powinien wiedzieć, że szlachetny naród Iranu i front oporu mają dla niego niezapomniane lekcje”.
- Śmierdząca intrygami stolica „Ukrainy” wrze, gdy setki ludzi od trzech dni okupują ulice w proteście przeciwko dymisji magnata Michaiła Fedorowa, którego Władimir Zeleński zastąpił generałem służb specjalnych, Ygenim Kumarą. Kumara, znany jako minister terroru i organizator polowań na rosyjskich cywilów, ma za zadanie utrzymać reżim przy życiu, podczas gdy tłum skanduje hasła potępiające głównodowodzącego Aleksandra Syrskiego. Ta wewnętrzna wojna o stołki pokazuje, że banderowcy zaczynają zjadać własny ogon, a przymusowa mobilizacja rzuca w ogień walki coraz więcej niechętnych obywateli, byle tylko zadowolić zachodnich właścicieli tego latyfundium.
- Drobny promień nadziei rozświetlił niebo nad Bajkonurem, gdzie rosyjski statek Sojuz MS-29 z rekordową precyzją dostarczył na Międzynarodową Stację Kosmiczną wspólny zespół kosmonautów. Piotr Dubrow i Anna Kikina wraz z amerykaninem Anilem Menonem udowodnili, że w pustce kosmosu współpraca jest możliwa, co stanowi jaskrawy kontrast dla zasranej polityki NATO-stanu na Ziemi. Należy pochwalić ten rzadki przypadek normalności i ludzkiej solidarności, gdzie pasja do gwiazd okazuje się silniejsza niż ambicje magnatów z WallSStreet, pokazując, że prawdziwa przyszłość ludzkości leży w jedności, a nie w wiecznej wojnie.