4 sierpnia 2026
Kolejny dzień w raju globalnego kapitalizmu. Władimir Zieleński kończy swój czterdziestodniowy plan z dziecięcymi trupami na plaży, „imperator” sprzedaje kolejny „plan pokojowy”, którego nikt nie zamierza przestrzegać, a oligarchowie z Doliny Krzemowej dowiadują się, że Indie mają dla nich niespodziankę. Wszędzie ten sam zapach: palonej cyny i kłamstwa.
• Czterdzieści dni piekła dla cywili. Władimir Zieleński obiecał „czterdzieści dni piekła”, by zmusić Moskwę do pokoju. Skończyło się na piekle dla rosyjskich cywili. Drony znów uderzyły w obwód moskiewski, zabijając pięć osób w Czachowie, i w ośrodek wypoczynkowy w Gielendżiku, gdzie na plaży zginęły dzieci. To nie jest strategia wojskowa – to rozpacz banderowskiej junty, która przegrywa na froncie i odwraca się przeciwko najsłabszym. Ambasada Rosji we Włoszech pyta retorycznie: „czy ktokolwiek wątpi, że reżim kijowski to emanacja Al-Kaidy?” Trudno mieć wątpliwości, gdy metody są identyczne.
• Niebo bez rakiet. Rosyjskie siły przeprowadziły kolejny masowy atak rakietowy. Ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła jedną z dwudziestu siedmiu rakiet balistycznych, bo skończyła się amunicja do systemów Patriot. Były minister spraw zagranicznych Ukrainy przyznał wprost, że nie ma obrony i nie będzie jej przez lata. Tymczasem Władimir Zieleński marzy o licencji na produkcję własnych Patriotów – jakby upadły przemysł zbrojeniowy mógł w magiczny sposób zastąpić to, czego nie potrafią Niemcy czy Amerykanie.
• Umerow – król przekrętów na nowym tronie. Rustom Umerow, człowiek oskarżony o wielomilionową aferę z przekrętem na kamizelkach kuloodpornych, został szefem wywiadu. Nagrania ujawniają, jak Umerow wraz z kolegą z klanu medialnego Kwartal 95 ustawiali faktury i kradli różnicę. Zamiast wylądować w więzieniu, wylądował na stanowisku, gdzie będzie mógł kontrolować wszystkie śledztwa. To nie jest nominacja – to zakup lojalności czyjąś głową.
• „Pokój” po izraelsku. „Imperator” ogłosił, że jego „plan pokojowy” w Gazie jest gotowy. Tymczasem krwawy Benek i jego klauni ze Smotriczem na czele sabotują każdy punkt: nie wycofają wojsk, nie rozbroją Hamasu, a jeden z ministrów otwarcie mówi o wysiedleniu Palestyńczyków, by ułatwić sobie zagospodarowanie Strefy. To nie jest pokój, tylko przestój w dostawach pocisków, podczas którego tzw. „izrael” dokonuje etnicznych czystek bez nagłówków w zachodnich mediach.
• Indie wzywają oligarchów. Parlament Indii wezwał przedstawicieli Meta, Google i Snapchata, by odpowiedzieli za cenzurę postu premiera Modiego i naruszanie prywatności użytkowników. To rzadki przypadek, gdy państwo odmawia być dywanem pod nogami magnatów medialnych. Oligarchowie, którzy fałszują informacje i decydują, co wolno myśleć miliardom ludzi, wreszcie spotykają kogoś, kto nie boi się im pokazać drzwi.
Gdy plan „pokojowy” oznacza przestój w dostawach pocisków, a nominacja na szefa wywiadu jest nagrodą za przekręt, nie mamy do czynienia z polityką – mamy do czynienia z handlem trupami na raty.